poniedziałek, 31 marca 2014

mroczny sekret..kto ich niema



 Mroczny sekret-Anderson Marina
 Główną bohaterką jest Harriet Radcliffe ma 23 lata, stałą nudną pracę i nudnego narzeczonego Jamesa. Z pozoru jest szczęśliwa jednak  czuła, że się nie rozwija, i że  tak naprawdę czegoś brakuje. . pikanterii. Dlatego porzuca pracę i narzeczonego.
 Odpowiada ona na ogłoszenie znalezione przez przyjaciółkę w gazecie w sprawie pracy i  zostaje asystentką znanej na całym świecie gwiazdy filmowej. Jej życie zmienia się z dniem wprowadzenia się do rezydencji swojej pracodawczyni. Otwierają się przed nią drzwi do świata seksualnych obsesji i erotycznych intryg. Zagłębiając  się w nim, Harriet  odkrywa własne potrzeby i pragnienia. Jest ona bardzo naiwną i ufną osobą nie mającą pojęcia o sidłach na nią zarzuconych przez domowników. Jak się okazuje ,nie wzbudza jej obaw  poufałe zachowanie pana domu(Lewisa), wręcz jest uradowana jego zainteresowaniem  i bez wyrzutów sumienia wplątuje się w intymne kontakty z nim (czyt. romans).
 
 Nie domyśla się, że  wszystko co ma miejsce w tym domu i co jest związane z nią jest ściśle realizowane wedle wcześniej ustalonego planu który ma się zakończyć określonym rezultatem. W  książce główny element to seks, który przez cały czas jest obecny, każda okazja jest dobra. Sceny erotyczne są śmiałe są elementy BDSM, zmysłowe i działające na  wyobraźnię poprzez co można poczuć emocje, brak wulgaryzmów dzięki czemu wszystko jest okraszone dobrym smakiem. Autorka podała ciekawy element  zdrady małżeńskiej pary żyjącej  w „wolnym związku” pokazuje kontrowersyjny  problem miłości kazirodczej. Aktorki(Rowena) ze swoim przyrodnim bratem(Chrisem), która mimo zawarcia związku małżeńskiego nie potrafi zakończyć  specyficznej relacji ich łączącej.
 
 Mimo iż  reguły zostały  z góry ustalone, to kiedy pionkami w grze są ludzie, uczucia, emocje  mogą  wziąć górę i wtedy misternie ułożony plan może lec w gruzach poprostu. Czy tak się stanie? Zapraszam do książki. Mnie pochłonęła od razu. Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz