
Kto się boi Pana Wolfe'a?Napewno nie Ellie..
Przeciwieństwa się przyciągają?bywa z tym różnie ale w tym oto przypadku wychodzi ze
tak przyciągają się i to bardzo=]
Ellie, copywriterka
na co dzień niechlujna i roztrzepana wyszczekana zawsze chętna strzelić ciętą
ripostą. Jest też jej szef jak wiadomo „ciacho” na widok którego każda babka
robi maślane oczy i jest to ten sławny Pan Wolf.!Jack Wolf.(„z dużym ogonem”=])
nienagannie ubrany świetne maniery i wygadany do tego pilnujący dyscypliny..aż
do pewnego momentu..Romans w pracy...?Hmmm..

Tych dwoje jak zawsze ma się ku sobie. I oboje będą odpierać
ataki Amora próbując zwalczać to
uczucie, nie trudno się domyślić że żądza weźmie górę. Efektem będą gorące dwa upojne tygodnie seksu gdzie poadnie tylko nie
w łóżku, podłoga, krzesła ,stół, ogród ,samochód itp.To wszystko dzieje się kiedy
Ellie ma urlop i gdy on się kończy zaczynają się „schody”bo przecież co to za
romans bez dramatycznych przejść naszych bohaterów,musi być troche tragizmu
aby mógł być szczesliwy happy end.
Należy zwrócić uwagę że występują tam też postacie
drugoplanowe które powodują iż książka nie jest monotonna tylko ciągle są jakieś "swierzynki". Jest to ciotka Edith
pachnąca drinkami z ginem i uwielbiająca grać
w "nieprzyzwoite" Scrabble którymi zawsze szokuje Ellie jak
również ogrywa ją, no i przyjaciółka Lesley- wyzwolona lesbijka, która dość
szybko znajduje „tru love” wraz z Megan. Między czasie dowiadujemy się iż Jack
skrywa, tajemnicę z przeszłości, przez którą porzuca Ellie. Zdesperowana
dziewczyna w imię miłości robi wszystko nawet pozwala, by Jack
upokarzał ją publicznie, nawet sama się
upokarza nachodząc go w pracy i poza nią. Aż w końcu Ellie przyjmuje tak jakby
do wiadomości że to koniec i wtedy zjawia się Jack który poszedł po rozum do głowy i
chce wrócić do Ellie, ona wybacza mu wszystko i rzuca się w jego ramiona po dramatycznych przejściach.
Gdy zaczynałam czytać nastawiłam się na akcje jak w Grey’u szczerze powiedziawszy nie mam bladego pojęcia dlaczego?
Doszukiwałam się podobieństw i owszem znalazłam
On piękny niby groźny,
Ona nie zwracająca uwagi na swój wygląd nieświadoma swojej atrakcyjności..
Liczyłam na bardziej pikantne opisy akcji między nimi (nie doczekałam
się). Mimo to bardzo przyjemnie się czytało choć czasem zachowania bohaterów prosiło się aby strzelić jedno i drugie po tych głowach..czasem irytowało mnie
zachowanie Ellie choć Jack też nie był wzorem do naśladowania.
Delikatny romans który owszem wciągnął mnie ale tak jak napisałam
liczyłam na więcej. Przyjemna lekturka na max 2 wieczorki.
przekonałaś mnie do niej:)musze ją przeczytać !
OdpowiedzUsuńLiczę że lekturka się spodoba.a twój post z wiankami cudo=]
Usuń