czwartek, 27 lutego 2014

demony

"Osobiste demony" Stacia Kane
 pierwszą część trylogii, o Megan Chase 

 
    Zabawny, seksowny i niebezpieczny romans pani psycholog z San Francisco z demonem.
"Zabiję twoje demony "– obiecuje doktor Megan Chase w swojej audycji radiowej. Ludzie jej wierzą i pokładają w niej nadzieje. Demony też wierzą i obserwują… i traktują to bardzo serio, chociaż Megan do tej pory nie ma pojęcia o ich istnieniu. Zabójczo przystojny Dante demon ognia dość  szybko pokazuje jej obecność innego świata… do którego sam należy. Dlaczego? Bo jego zadaniem jest chronić ja przed jego pobratymcami. Megan która posiada zdolności paranormalne dzięki którym może "czytać" ludzi jest jedyną śmiertelniczka, która może pomóc demonom w walce z potężnymi przeciwnikami. Autorka pokazała w książce całkowicie inny świat demonów i ich hierarchię. Strasznie okroplenie czy nawet piekielnie spodobała mi się postać Dantego.

     Książka ta trafiła w moje ręce zupełnie przypadkowo byłam w trakcie szukania właśnie czegos do poczytania do poduszki bo wszystko co mialam zostalo juz przeczytane tak wiec bylam w trakcie łowów i tak oto znalazlam ja .„Osobiste demony” są  zabawnym, seksownym i niebezpiecznym romansem pani psycholog z San Francisco z demonem. Zabawny? Owszem, wielokrotnie podśmiewałam się az uronilam lezke ze smiechu z treści dialogow  czy to z sytuacji. Seksowny? O tak ,tak! O dziwo, napięcie między Megan a Dante aż kipiało erotyzmem nie raz dostalam wypiekow czy gesiej skorki tak jak bym czula jego dotyk pocalunek no magia poprostu. No i nie zabrakło oczywiscie dobrej sceny łóżkowej nie jednej . Czy byl to niebezpieczny romans?Hmmm...w pewnym sensie tak,chodzilo o zycie pani psycholog. Książka jednak mroczna nie była  do konca– owszem, niektóre wydarzenia mogłyby przyprawić o dreszcz jak spotkanie z zoombie czy yaksem alpejskim,  Podobało mi się jednak to, że prawie do końca nie można było przewidzieć kto jest po czyjej stronie, ani jaką tajemnicę skrywa Megan oraz ów przystojny demon ognia no i oczywiescie to ze te male okropne osobiste demony mialy zostac przedstawione w karykaturalny sposb a ja poprostu sie w nich zakochalam jako w malych istotkach=]. To jakby dodawało historii uroku i „tego czegoś tajemniczego” dzięki czemu konczac pierwszy tom czulam niedosyt i ciekawosc co bedzie dalej i co mnie pchnelo ze siegnelam po kolejne tomy tej autorki. I to jest właśnie to, na co czekałam chcąc przeczytać swoja pierwsza książkę z działu paranormal dla dorosłych - bo dokładnie tak sobie także wyobrażam demony i ich świat.
Tak więc polecam tę książkę  każdemu, kto lubi paranormal i poszukuje czegoś innego  świeżego spojrzenia z innej perspektywy na  stworzenia w tłumie krwiopijców i wilkołaków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz