czwartek, 27 lutego 2014

Przystań

Kolejna ksiazka na mojej liscie jest Przystan Posluszenstwa Andersson Marina


Jest to ksiazka ktora juz samym tytulem zwrocila moja uwage.I szczeze mowiac tytul oddaje 100% tresci(nie zawiodlam sie).
Glowna bohaterka jest Natali Bowen mieszka w Londynie jej zycie jest poukladane jest kobieta sukcesu wspolczesna bisness woman.Nikt jej nie narzuca zasad ona sama je ustala.Niby ma wszystko jest piekna mloda i spelniona zawodowo a jesnak zaczyna miec obawy ze jednak"czegos"jej brakuje do pelni szczescia.Dzieki swojej przyjaciolce zapisuje sie na ekskluzywny weekendowy kurs w posiadlosci o nazwie"przystan" .
Zapisujac sie nie miala bladego pojecia co to za kurs.Pierwszego dna poznaje swojego instruktora Simona i juz wtedy zaczyna inaczej postrzegac swiat i otoczenie.Poznaje swiat BDSM..swiat namietnosci ale i bolu,swiat uleglosci i dominacji..
Czytajac ksiazke z wypiekami mialam wrazenie ze jest to poradnik(dokladny) poprzez opis aktow i calej akcji jaka miala miejsce.Bylam w stanie wyobrazic sobie wszystko z detalami zamykajac oczy.
Bohaterka jak to w takich ksiazkach odkrywa swoja nature ulegosci ktorej musi sie nauczyc (na poczatku byla bardzo krnabrnal uczennica i zawsze miala cos do powiedzenia co bylo nie dopuszczalne na kursie)nie pominieto zabawnych dialogow co dodaje humoru ksiazce.
Ksiazke polecilam dobrej kolezance"pochlonela"ja w ciagu 2 wieczorow powiedziala tylko "cholernie wciaga".
Pomimo dominujacej akcji erotycznej ksiazka nie jest wulgarna .Uchwycony jest erotyczno- uczuciowy klimat.Jak dla mnie znajduje sie w pierwszej piatce mojego zbioru=] 
A oto poczatek ich znajomosci...

" Kiedy została sama, rozpakowała się, rozebrała, wzięła prysznic i założyła letnią
sukienkę z krótkim rękawem. Właśnie szczotkowała długie, jasne włosy, kiedy
drzwi do pokoju się otworzyły i do środka wszedł wysoki, ciemny mężczyzna.
– Cześć – powiedział.
Chociaż miał przyjazny głos, nie uśmiechał się.
– Natalie Bowen, tak?
– Zgadza się – uśmiechnęła się Natalie.
Wyciągnęła rękę.
– A ty się nazywasz...?
– Simon Ellis. Będę twoim instruktorem w ten weekend. Przyjechałaś na kurs
dwu weekendowy, prawda?
– Tak.
– W porządku. Chciałem się upewnić.
Wyjął notes z kieszeni marynarki i zaczął się rozglądać za długopisem.
– Proszę – powiedziała Natalie – weź mój. Właśnie zaznaczałam w menu, co
chcę zjeść jutro na śniadanie.
– Dziękuję. Natalie, kiedy ostatnio miałaś orgazm?
Kiedy to powiedział, patrzyła w inną stronę. Gdy dotarło do niej, o co ją pyta,
odwróciła się i spojrzała na niego zszokowanym wzrokiem.
– Co, proszę?
Zmarszczył brwi.
– Chyba słyszałaś, o co pytam.
– Wydawało mi się, że pytasz o to, kiedy ostatnio miałam orgazm.
– O to pytałem.
– Wydaje mi się, że to nie twoja sprawa.
Simon spojrzał na nią zamyślony.
– Wszystko, co dotyczy twojej seksualności, jest moją sprawą."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz